Śladami objawień św. Faustyny – klasztor

Kolejnym miejscem objawień w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach jest klasztor. Tutaj niezwykłe spotkania z Mieszkańcami nieba miały miejsce w sypialniach, w infirmerii, refektarzu, na korytarzach, rozmównicach, pokoju przełożonej czy w sali Zgromadzenia. Pan Jezus nawet ważne informacje, dotyczące orędzia Miłosierdzia, z którym posłał Siostrę Faustynę do całego świata, przekazywał w tak prozaicznych miejscach jak korytarz przed zakonną kuchnią. W połowie września 1936 roku w tym miejscu Siostra Faustyna usłyszała wielką obietnicę związaną z Koronką do Miłosierdzia Bożego. Odmawiaj nieustannie tę Koronkę której cię nauczyłem – powiedział Jezus – Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom jako ostatnią deskę ratunku; chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko zmówi tę Koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia Mojego. Pragnę, aby poznał świat cały miłosierdzie Moje. Niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają Mojemu miłosierdziu (Dz. 687).

W klasztorze Siostra Faustyna miała kilkadziesiąt spotkań z Jezusem, Matka Najświętszą, św. Teresą od Dzieciątka Jezus czy duszami cierpiącymi w czyśćcu. 15 sierpnia 1937 roku w sali Zgromadzenia, gdy siostry odmawiały akt elekcji Matki Bożej na Niebieską Przełożoną Generalną Zgromadzenia, Siostra Faustyna widziała Maryję i tak opisała to wydarzenie: Pod koniec tego aktu ujrzałam Najświętszą Pannę, która mi rzekła: „O, jak miły mi jest hołd miłości waszej”. I w tej chwili okryła swym płaszczem wszystkie siostry naszego Zgromadzenia. Prawą ręką przytuliła do siebie matkę generalną Michaelę, a lewą ręką mnie, a wszystkie siostry były u Jej stóp osłonięte Jej płaszczem. Wtem rzekła Matka Boża: „Każdą, która wytrwa w gorliwości aż do śmierci w Zgromadzeniu Moim, minie ogień czyśćcowy, i pragnę, aby każda odznaczyła się tymi cnotami: pokorą i cichością, czystością i miłością Bożą i bliźnich, litością i miłosierdziem”. Po tych słowach znikło mi całe Zgromadzenie, pozostałam sama z Matką Najświętszą, która mnie pouczyła o woli Bożej, jak ją w życiu stosować, poddając się całkowicie Jego najświętszym wyrokom. Niepodobna się podobać Bogu nie pełniąc Jego świętej woli. – „Córko Moja, polecam ci usilnie, abyś wiernie spełniała wszystkie życzenia Boże, bo to jest najmilsze Jego oczom świętym. Bardzo pragnę, abyś się w tym odznaczyła, to jest w tej wierności w pełnieniu woli Boga. Tę wolę Boga przełóż ponad wszystkie ofiary i całopalenia”. Kiedy mówiła do mnie Matka Niebieska, wstępowało w duszę moją głębokie zrozumienie tej woli Boga (Dz. 1244). Więcej informacji w książce: „Śladami objawień św. Siostry Faustyny w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.