Śladami objawień św. Siostry Faustyny – brama

W sezonie pielgrzymkowych wiele osób nawiedza Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Modlą się przed łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i przy grobie św. Siostry Faustyny, korzystają z sakramentów św., odwiedzają muzeum z oryginalnymi pamiątkami po Apostołce Bożego Miłosierdzia i doświadczają miłującej obecności Boga. W tym owocnym przeżywaniu pielgrzymowania pomocą są siostry głoszące orędzie Miłosierdzia, przewodniki: zwłaszcza „Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Pielgrzymowanie ze św. Siostrą Faustyną” i „Śladami objawień św. Siostry Faustyny”. Łagiewnickie Sanktuarium jest świadkiem ponad 280 nadzwyczajnych doświadczeń, jakie w swym „Dzienniczku” zapisała Siostra Faustyny i cudów, których doświadczają tutaj pielgrzymi. Praktycznie każde miejsce, poczynając od bramy, a kończąc na świątyni nosi ślady tych niezwykłych spotkań.

Prezentacje tych miejsc zaczynamy od wejścia na teren Sanktuarium, bramy, którą wchodzi się na dziedziniec klasztorny. Dawniej właśnie w tym miejscu była furta klasztorna, bo cały obiekt był zamknięty dla osób z zewnątrz. Gdy przy furcie pracowała św. Faustyna, bramy strzegły Cherubini, a jesienią 1937 roku zapukał do niej Jezus w postaci ubogiego młodzieńca. Tak to wydarzenie opisała w „Dzienniczku”: „Jezus w postaci ubogiego młodzieńca dziś przyszedł do furty. Wynędzniały młodzieniec, w strasznie podartym ubraniu, boso i z odkrytą głową, bardzo był zmarznięty, bo dzień był dżdżysty i chłodny. Prosił coś gorącego zjeść. Jednak [gdy] poszłam do kuchni, nic nie zastałam dla ubogich; jednak po chwili szukania znalazło się trochę zupy, którą zagrzałam i wdrobiłam trochę chleba, i podałam ubogiemu, który zjadł. W chwili, gdy odbierałam od niego kubek, dał mi poznać, że jest Panem nieba i ziemi. Gdym Go ujrzała, jako jest, znikł mi z oczu. Kiedy weszłam do mieszkania i zastanawiałam się nad tym, co zaszło przy furcie – usłyszałam te słowa w duszy: Córko Moja, doszły uszu Moich błogosławieństwa ubogich, którzy oddalając się od furty błogosławią Mi, i podobało Mi się to miłosierdzie twoje w granicach posłuszeństwa, i dlatego zszedłem z tronu, aby skosztować owocu miłosierdzia twego” (Dz. 1312).