Szlakiem św. Siostry Faustyny – Warszawa

Do Warszawy – zgodnie z życzeniem Jezusa – św. Siostra Faustyna jeszcze jako Helena Kowalska przyjechała na przełomie czerwca i lipca 1924 roku, by szukać miejsca w klasztorze. W stolicy w sumie spędziła kilkanaście miesięcy, może półtora roku. Mimo zniszczenia miasta w latach drugiej wojny światowej, można zobaczyć miejsca, o których wiadomo, że w nich przebywała. Należą do nich m.in. Dworzec Główny, w którym dziś mieści się Muzeum Kolejnictwa, kościół św. Jakuba przy ul. Grójeckiej 58, w którym otrzymała pierwszą pomoc, gdy przyjechała do miasta: adres do pani Aldony Lipszycowej, u której zamieszkała i podjęła pracę w Ostrówku (gmina Klembów), by zarobić na skromne wiano, potrzebne przy wstąpieniu do klasztoru. Miejscem stałego pobytu po przyjęciu do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia był klasztor przy ul. Żytniej 3/9. Codziennie uczestniczyła w Eucharystii i modliła się w klasztornym kościele, który wtedy służył siostrom i wychowankom, a obecnie jest parafią podniesioną do ragi Sanktuarium św. Siostry Faustyny. Z jej pobytem w Warszawie jest także drugi klasztor przy ul. Hetmańskiej na Grochowie, gdzie nie tylko odwiedzała siostry, ale na krótko także mieszkała i pracowała. W „Dzienniczku” wspomina także o modlitwie w kaplicy Zgromadzenia Sióstr Rodziny Maryi przy ul. Żelaznej, w czasie której Jezus uświadomił jej, jak wiele zależy od wypełnienia misji, którą jej poleca. Więcej.